Historia żółtej ciżemki - streszczenie szczegółowe - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Zdecydował się przespać na przymurku przy kościele. Znalazł tam kapelusz z muszelkami i kij napotkanego „czarownika”, a wkrótce ujrzał go, jak spuszcza się po linie z okna kościelnego. Złodziejowi wypadł tłumok z kościelnymi skarbami. Rzucił się w stronę małego, jednak potknął się i uciekł. Na krzyk Wawrzusia zbiegli się strażnicy i ludzie z rynku. Początkowo nie chcieli mu wierzyć, jednak ujrzeli ślady włamania. Chłopak opisał przestępcę. Zarządzono obławę na zbiega. Proboszcz z burmistrzem oszacowali straty. Wkrótce okazało się, że złodziej został pojmany. Tłum chciał go rozszarpać, ale ksiądz uspokoił zebranych. Pielgrzym oznajmił, że jest niewinny, jednak przyprowadzony Wawrzuś rozpoznał w nim złodzieja i odprowadzono go do lochu. Odchodząc rzucił nienawistnym spojrzeniem na malca, mówiąc „Do widzenia, malućki”. Rankiem okazało się, że złodziej zbiegł.

U wiłów
Królewna i diabły. — Brzuchomówca. — Pan Prot funduje piwo. — Margosia na linie. — Wawrzuś do góry nogami. — Koza Beksa i bat Grzegorza. — Czemu „zbyrkała” płachta u wozu


Po obudzeniu na wielkim wozie Wawrzuś ujrzał rynek zastawiony straganami. Na jednym z nich wisiały żółte ciżemki. Ujrzał także przepiękną czarnowłosą dziewczynkę, którą wziął za królewnę. Ta powiedziała, że nazywa się Margośka i wyprowadziła go na śniadanie. Ujrzał dwa osobniki, przypominające diabłów i kobietę, która szykowała dla niego jadło. Ta wytłumaczyła, że mężczyźni to przebrani artyści. Zaproponowała, że nazajutrz odwiozą Wawrzusia do Poręby, jeśli dziś wraz z nimi weźmie udział w przedstawieniu. Gdy pierwsi ludzie zaczęli wychodzić z kościoła trupa artystów hałaśliwie zapraszała ich na przedstawienie. Przebrany chłopak potrząsał grzechotką z dzwonkami.

Ludzie po wyjściu z kościoła oblegli stragany. Obawiali się podejść do artystów, jednak gdy po posileniu się flakami zbliżył się pan Prot, majster bednarski, inni także podeszli. Stary Grzegorz, głowa rodu linoskoczków przywitał zebranych jako Gregorius Hippopotamus. Najpierw zademonstrował sztukę połykania noży, a potem przedstawił syna – Froncka. Następnie wygrał zakład z panem Protem o to, że w beczułce, którą dźwigał dwoma palcami jest piwo. Pomocna przy tym była umiejętność brzuchomówstwa. Następnie Froncek dał popis żonglerki, a Margarita przeszła po zawieszonej wysoko linie. Popis ten zachwycił wszystkich. Wawrzuś zaś głośno zapłakał, gdy silne emocje związane z występem „królewny” odeszły od niego. Po otarciu łez wraz z małą akrobatką zaczął zbierać zapłatę za występ.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 - 


  Dowiedz się więcej
1  Przeszłość w „Historii żółtej ciżemki”
2  Bohaterowie fikcyjni „Historii żółtej ciżemki”
3  Losy Wawrzka Skowronka



Komentarze
artykuł / utwór: Historia żółtej ciżemki - streszczenie szczegółowe







    Tagi: